piątek, 14 lipca 2017

Coś dla maluszka - recenzja kremu regenerującego do skóry podraznionej od Red - Pharm

Witajcie Kochani!      
W końcu przyszedł upragniony przez wielu piątek. Pogoda robi się coraz piękniejsza, wiec pora spędzić czas w rodzinnym gronie na łonie natury. Jednak musimy pamiętać o skórze, a szczególnie tej dziecięcej. Dzisiaj ostatni element do pełnej pielęgnacji skóry naszej i dziecka. Produktem, który doskonale nam pomorze, jest krem regenerujący dla skóry podrażnionej Calmapherol Baby od firmy Red - Pharm.      


Krem można stosować już od pierwszego dnia życia. Doskonale łagodzi odparzenia i niweluje objawy zapalenia skóry. Regeneruje, odżywia i pielęgnuje skórę podrażnioną, zaczerwienioną, swędzącą i skłonną do alergii. Wszelkiego rodzaju odparzenia nie są dla kremu problemem. Doskonale sobie z nimi radzi. Skutecznie łagodzi zmiany atopowe skóry. Jeżeli obawiamy się, że po zadrapaniu, czy otarciu naskórka wedrą się bakterie, również możemy zastosować ten doskonały krem. Często u niemowląt zdarza się pieluszkowe zapalenie skory. Ten krem je łagodzi i ją regeneruje. Zaczerwienienia pod pachami, czy pachwinowe, również nie są dla niego problemem. Co mnie najbardziej zaskoczyło, pomaga też na dermatozy zakaźne, czyli poważną chorobę skórną. Używałam wielu różnych kosmetyków, ale po przeczytaniu ulotki i zastosowaniu tego kremu byłam pod ogromnym wrażeniem. Jego stosowanie jest bardzo proste, niczym nie różni się od stosowania zwykłych kremów. Wystarczy nanieść cienką warstwę kremu na uprzednio oczyszczoną i wysuszoną skórę dziecka, rozsmarować i pozostawić do wchłonięcia. Stosować w zależności od potrzeby, na skórę całego ciała. Bardzo dobrze i szybko się wchłania. Jest bezzapachowy i ma białą, mleczną konsystencję.

Dokładnie przyjrzałam się tez składnikom tego preparatu. Są całkowicie naturalne, skomponowane w trosce o bezpieczeństwo skóry naszych pociech. Dla mnie fakt, że recepturę opracowano we współpracy z dermatologami, jest ważny, bo mamy pewność, że krem został skomponowany z wielką starannością.

Składniki:
Aqua, Caprylic/Capric Trigliceryde, Mineral oil, Beeswax, Polyglyceryl-10 Decaoleate, Zinc Oxide (and) Triethoxycaprylylsilane, Glycerin, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Tocopheryl Acetate, Sorbitan Sesquioleate, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Allantoin, Copper Sulfate, Zinc Sulfate, Disodium EDTA.      

Dzięki temu, że produkt był przebadany dermatologicznie, wiem, czego używam. Krem nie zawiera substancji zapachowych, barwników, a także parabenów. Dzięki doskonałym składnikom, które zostały połączone z niezwykłą starannością, produkt gwarantuje tak wiele pozytywnych aspektów. Calmapherol Baby zawiera wysokogatunkowy mikronizowany tlenek cynku oraz czynne substancje zmiękczające i nawilżające. Naszej skórze pomagają różnorodne aktywne składniki. Tlenek cynku, siarczan cynku i siarczan miedzi wykazują właściwości gojące, regenerujące, przeciwzapalne i antybakteryjne. Wspomagają gojenie podrażnień, ran i owrzodzeń. Emolient, wykazuje właściwości zmiękczające. Nie zatyka porów, nadaje skórze poduszkowatą miękkość. Witamina E, zapobiegając utracie wilgoci, przyczynia się do wzrostu poprawy nawilżenia i przywrócenia naturalnych funkcji ochronnych. Intensywnie regeneruje skórę suchą, podrażnioną i wrażliwą. Łagodzi zaczerwienienia skóry, zmniejszając przy tym uczucie napięcia i szorstkości skóry. Poprzez nawilżanie zapobiega wysuszaniu i pękaniu skóry. Alantoina ma działanie łagodzące, uśmierzające oraz wzmacnia regenerację naskórka.          

Podsumowując, krem jest rewelacyjny! Pomaga na te nawet najtrudniejsze problemy skórne. Nie posiada substancji zapachowych ani barwiących. Jest całkowicie naturalny. Jego mleczna konsystencja pozwala na łatwe stosowanie i szybkie wchłanianie się. Działa bardzo dobrze i szybko, dzięki zawartym składnikom. Wcześniej, aby osiągnąć taki efekt, musiałam stosować kilka różnych kremów przez dużo dłuższy czas. Sam krem jest „lekki”, to znaczy szybko, przyjemnie się go rozsmarowuje, po nałożeniu na skórę staje się bezbarwny, a sama skóra jest natłuszczona. I jeszcze jedna, ważna zaleta — nie ma problemu ze spieraniem śladów po kremie z ubrań. Krem zamknięty jest w tubce o pojemności 60 ml i dzięki swojej wydajności wystarcza na dłuższy okres. Ja jestem bardzo mile zaskoczona jakością i skutecznością kremu, dlatego bez wahania polecam. Dla mnie jest świetny i nie zamieniłabym go na żaden inny.
                                                                                                              Buziaczki, testerka Adrianna

16 komentarzy:

  1. Niestety nie skorzystam- w składzie ma oleje mineralne i to bardzo wysoko.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam firmy ani produktów, ale ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super recenzja kochana:)

    sandziv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Super recenzja :) Muszę wypróbować coś z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę same plusy tego kremu, naturalny skład, zapach, użytkowanie! Jest wart uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna, wnikliwa recenzja. Lubie posty, ktore wyczerpuja temat i po których wiem z jakim produktem mam do czynienia. Nie znam jeszcze tego kremu, ale na prwno rozejrze sie za nim podczas kolejnych zakupow dla moich dzieciakow.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się Twoja recenzja. Jeśli kiedyś będę potrzebować na pewno go wybiorę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że skoro pisze Pani o naturalnym składzie, to trzeba by najpierw dokładnie przestudiować INCI nie tylko pod kątem tych "pozytywnych" składników. Olej mineralny i phenoxyetanol z pewnością nie są ani dobre, ani naturalne :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Ada testuje - produkty według Ady , Blogger